Dyrygent
Nie ma to jak wcielić się w dyrygenta. W ręku batuta i już każdy gra jak mu zamachamy. 

Zwykle pan, bywa i pani,
Tak czy siak w czerń są ubrani.

lecz to dla nich się tak stroi.
W ręku różdżka, której ruchy
wywołują zachwyt głuchy,
a gdy taniec jej ustaje
nagradzają go owacje.

Chociaż nie jest czarodziejem
to za niemych zaklęć sprawą,
wiele pojedynczych dźwięków,
jedną symfonią się stają.










