A mucha chciała być czysta…
Dziś na zajęciach poznaliśmy wierszyk „Mucha” J. Brzechwy. Główna bohaterka zapamiętale próbowała się wykąpać, stosując do tego dość oryginalne środki czystości. Obrazując poczynania muchy „myliśmy” ręce w: „smole”, w „rosole”, w „bigosie”, w „tatarskim sosie” itp. i … stwierdziliśmy, że nasze ręce zamiast być „czyste”, są cały czas „brudne”!
Podpowiadając wszystkim, aby być czystym należy użyć mydła i wody. Przy okazji powtórzyliśmy sobie etapy mycia rąk i dezynfekowania, co w obecnej sytuacji jest wręcz konieczną umiejętnością.
Zajęcia poprowadził gość specjalny – Lila, siostra Maksymiliana, która z przyjemnością włączyła się do naszego projektu „My czytamy”. Dziękujemy Lilu!










